Już chciała odpowiedzieć, ale przerwało jej ciche pukanie do drzwi...
-Proszę-odpowiedziała Ola.
Do pokoju wszedł Harry ze spuszczoną głową.
-To może my was zostawimy. Chodź żarłoczku. Chcesz coś zjeść skarbeńku ?- ostatnie powiedziałam przez śmiech.
-Tak ! Chcę kanapkę !-krzyknął.
-To chodź kocie, idziemy do kuchni.
Chłopak wstał, złapał mnie za rękę i pociągnął do kuchni.
OCZAMI OLI
Gdy zakochana para wyszła z pokoju Harry podszedł do mojego łóżka, w którym już siedziałam.
-Przepraszam. Przepraszam za moje zachowanie i obiecuję, że nie będę już taki...-mówił cicho i nadal miał spuszczoną głowę.- Proszę wybacz mi moje zachowanie -po tych słowach popatrzył mi prosto w oczy.
W jego spojrzeniu widać było smutek, żal i...MIŁOŚĆ ?! Nie na pewno mi się za dużo wyobraża. Jak taka sławna osoba mogłaby się zakochać w takiej dziewczynie jak ja ? To że się w nim zakochałam to już inna historia... Ale wracając do Harry`ego który, nadal stał i patrzył prosto na mnie zaszklonymi oczami....było mi go tak strasznie żal....
-Harry....-w oczach chłopaka dało się zauważyć nadzieję- dobrze wybaczę ci, ale powiesz mi dlaczego taki byłeś ?
-Chciałbym...ale nie mogę...-znowu spuścił głowę.
Westchnęłam cicho, wstałam z łóżka, podeszłam do Harry`ego i bardzo mocno go przytuliłam...
OCZAMI HARRY`EGO
-Chciałbym...ale nie mogę...-spuściłem głowę.
Jestem beznadziejny. Ja Harold Edward Styles boję się powiedzieć dziewczynie, że ją kocham tylko dlatego, że boję się odrzucenia. Gdy mnie przytuliła miałem nadzieję że mi wybaczyła.
-Czyli, że nie jesteś już na mnie zła ?- spytałem cicho lekko obejmując ją ramionami.
-Nie byłam zła...Było mi bardzo przykro i smutno...-powiedziała ledwie słyszalnym głosem.
Staliśmy tak jeszcze dziesięć minut nic nie mówiąc. W pewnym momencie mnie olśniło....
-Chwilka ! Czy Karolina i Niall mówili do siebie, kocie, skarbeńku i takie inne czy się przesłyszałem ?- spytałem nadal nie puszczając dziewczyny.
-Nie przesłyszałeś się...-powiedziała odsuwając się ode mnie
-Aha...a o co chodzi ? Bo chyba nie jestem wtajemniczony...
-A no tak. Kara i Nialler są razem.
-Ale jako para ?
-No tak a jak by mogło być inaczej ?
-Eee....no nie wiem- przygryzłem wargę.
-No to ja się przebiorę bo jestem jeszcze w piżamie -powiedziała wskazując na swój strój.
-Ok ja pójdę do kuchni. Zrobić ci coś na śniadanie ?- zapytałem.
-Możesz zrobić płatki z mlekiem ?
-Oczywiście, że tak. Już idę...
OCZAMI NATALII PODCZAS ROZMOWY HARRY`EGO I OLI
Siedziałam w kuchni z Zayn`em, Liam`em i Louis`em jedząc śniadanie gdy wpadł Niall ciągnący za sobą Karolinę.
-No skarbie, obiecałaś kanapkę to teraz ją zrób- powiedział blondyn.
Zaraz chwila czy on powiedział do niej SKARBIE ?!
-Już, już a z czym chcesz ta kanapkę ?
-Jakąkolwiek.
Karolina chodziła od lodówki do talerza na którym leżał chleb. Chłopaków też zdziwiły słowa Nialla. Przybliżyłam się do nich i zapytałam szeptem...
-Czy on powiedział do niej skarbie ?
-Tak...chyba tak-powiedział Zayn
-Ja też tak usłyszałem- odezwał się Liam.
-I ja...-wtrącił się Lou.
-Ej, jak myślicie czy oni są razem ?- zpytałam.
-No chyba tak- powiedział Zayn i spojrzał na blondyna, a potem na dziewczynę.
-Zaraz zobaczymy- powiedział Lou.
-Hej Ni !- krzyknął.
-O hej. Jakoś nie zwróciłem na was uwagi.
-Cześć, ja też was nie zauważyłam- dołączyła się Karolina.
-Czy wy ze sobą chodzicie ?!- znów krzyknął Louis.
-No tak. Proszę kocie twoje kanapki- odpowiedziała stawiając talerz z kanapkami przed blondynem.
-Ej, serio czy wy tylko tak żartujecie ?- spytałam.
-Serio, serio- uśmiechnęła się Karolina.
-Idziemy do pokoju musisz mi wszystko opowiedzieć- krzyknęłam i pociągnęłam ją ze sobą.
Po drodze minęłyśmy wesołego Harry`ego...Gdy wpadłam do pokoju od razu popchnęłam Karolinę na łóżko.
-Mów !- rozkazałam z wielkim uśmiechem.
-Ale co ?
-Wszystko !
Po tych słowach dziewczyna zaczęła opowiadać całą historię...
Z PERSPEKTYWY HARRY`EGO
Gdy szedłem do kuchni robić śniadanie, minąłem Natalkę i Karę biegnące na górę. Domyślam się że chodzi o Niallorinę...sam wymyśliłem połączenie ich imion. Gdy wszedłem do kuchni chłopaki siedzieli koło Nialla i wypytywali o wszystko.
-Siema-powiedziałem gdy żaden nie zwróciła na mnie uwagi.
-O hej !- krzyknął Niall z pełną buzią
-Cześć- powiedziała reszta.
-Wiesz że Karolina i Niall są parą ?!- krzyknął Zayn
-Wiem od Oli- powiedziałem stawiając dwie miski z płatkami i mlekiem na stół.
-O to dla mnie ? -zapytał blondyn pokazując drugą miskę.
-Nie, to dla Oli- powiedziałem i odsunąłem naczynie od chłopaka.
-No proszę daj. Błagał Niall.
-Ola szybciej, bo Niall poluje na twoje śniadanie !- krzyknąłem tak żeby dziewczyna mnie usłyszała.
-Już schodzę !- usłyszałem gdzieś tak z połowy schodów.
Chwilę później Ola usiadła obok mnie i zaczęła jeść swoje śniadanie. Po jakimś czasie wszyscy zostawili w spokoju temat Nialloriny. Przyszły też dziewczyny.
-Dzisiaj będzie seans filmowy !- oznajmił nam Liam- mamy wolne !
Wszyscy się zgodzili.
-To tak. Niall, Karolina i Zayn wy idziecie do sklepu po jedzienie. Harry i Ola wy wybieracie filmy. Lou i Nata wy przynosicie wszystkie poduszki i koce. Do godziny 18 ma być wszystko gotowe !- wydzielił zadania Liam.
-Tak jest tato ! -krzyknęliśmy wszyscy razem i ruszyliśmy wykonać przydzielone nam zadania.
................................................................................................
Hejo wszystkim jak wam się podoba rozdział. Przepraszam że taki krótki ale nie mam dzisiaj czasu pisać więcej bo za chwilę jadę nad jezioro. Ten rozdział pisała moja przyjaciółka. JA KOMPLETNIE NIE MIAŁAM WENY. To nie jest całość bo naprawdę nie mam czasu za godzinę wyjeżdżam. Reszta będzie w rozdziale 12.
Jeszcze raz przepraszam i zachęcam do czytania i odwiedzania bloga.
Pozdrawiam wszystkie Directioners i innych czytelników bloga.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
PROSZĘ KOMENTUJCIE...WIECIE ŻE BEZ KOMENTARZY ANI RUSZ....
Super rozdział. Nie mogę się doczekać kolejnego. :*
OdpowiedzUsuńPS. Zapraszam do mnie life-is-not-a-fairy-tale.blogspot.com
@KIDemiLovato