-Harry muszę coś ci powiedzieć, a tek dokładniej to zadać ci pytanie...jest to dla mnie bardzo ważne...
-O co chodzi ? Powiedz a postaram ci się pomóc- powiedziałem słodkim (przynajmniej dla mnie słodkim głosem).
Chwile milczała, aż w końcu zebrała się na odwagę i zapytała.
-Dlaczego zacząłeś się tak dziwne zachowywać w stosunku do mnie kiedy wszyscy wrócili do domu ?- powiedziała to takim tonem jakby miała się za chwilę rozpłakać.
-Ehmm...bo...ja...przepraszam, ale nie mogę...-urwałem w połowie zdania i czym prędzej wyszedłem z pokoju. Zamykając drzwi zobaczyłem tylko, że była w takim szoku, że nie była w stanie zrobić kompletnie nic.
OCZAMI KAROLINY
Gdy Liam zszedł do nas na dół cała walka na poduszki musiała się skończyć.[...]
Liam powiedział, żebym na razie nie szła na górę do jego pokoju, bo jest tam Ola z Harry`m. Nie mając więc innego wyboru zostałam na dole ze wszystkimi i oglądałam film. Po jakimś czasie usłyszałam kroki. Myślałam, że to Ola, ale był to Harry i to sam. Miałam nadzieję że zejdą razem, ale jednak nie.
-Harry gdzie jest Ola ?-zapytał Liam.
-Nie wiem-burkną pod nosem Loczek i prawie że wybiegł z domu.
-Ej, to może ja pójdę zobaczyć gdzie ona jest...?-zaoferował się Liam
-Nie ja pójdę. Może stało się coś takiego o czym tylko mi będzie chciała powiedzieć...-odpowiedziałam na pytanie Liam`a.
Wchodząc po schodach na górę nic nie słyszałam ani nikogo nie widziałam, było zupełnie cicho...tak jakoś...pusto co w tym domu nie zdarza się często...
Szłam długim korytarzem, zastanawiając się co mogło się wydarzyć, że młoda nie zeszła na dół razem z Harry`m...
Szłam i szłam myśląc cały czas tylko o tym... W pewnym momencie zorientowałam się, że juz dawno minęłam pokój Liam`a. Nie tracąc ani chwili dłużej zawróciłam i znowu szłam bardzo długim korytarzem, aż w końcu dotarłam do celu. Na początku wahałam się trochę czy zapukać czy po prostu wejść, Więc cicho zapukałam i otworzyłam drzwi. Gdy tylko przekroczyłam ich próg doznałam szoku, bo moja siostra siedziała na podłodze zwinięta w kłębek...
-Olu co się stało ?! Dlaczego płaczesz ?!- starałam się nie krzyczeć ale chyba mi to za bardzo nie wychodziło.
Nie odzywała się tylko płakała dalej. Co mogło się stać ? Młoda płacze...Harry dziesięć minut temu wyszedł z domu bez słowa... to było dziwne.
-Olu proszę powiedz co się stało. Może będę mogła ci jakoś pomóc ?- zapytałam jeszcze raz.
-Nic się nie stało możesz sobie iść...-odpowiedziała ledwie słyszalnym głosem.
-Jakby się nic nie stało to byś teraz nie płakała. Proszę powiedz co się stało.
-Nie...-powiedziała znanym mi już tonem obrażonego dziecka.
-To przez Harry`ego prawda ?
Spojrzała na mnie wzrokiem zbitego psa. Patrzyła ma mnie tak kilka sekund po czym wstała z podłogi i przytuliła się do mnie. Odwzajemniłam to.
-Proszę powiedz co się stało...-poprosiłam ją jeszcze raz.
-Skąd wiesz, że to przez Harry`ego płaczę ?- zapytała przez łzy.
-Dziesięć minut temu wybiegł z domu, a przedtem rozmawiał z tobą na górze, więc chyba miałam przeczucie, że to przez niego. To jak powiesz co się stało ?
-Okej. No to jak zaczęła się wojna na poduszki to poszłam na górę żeby pogadać z Harry`m, ale w pokoju był też Liam.
-Dobrze, ale ja nadal nie wiem dlaczego płaczesz- wtrąciłam się w jej wypowiedź.
-Najpierw daj mi dokończyć, a potem możesz komentować.
-Okej już będę cicho...
-No to jak się okazało, że w pokoju jest też Liam to nie wiedziałam ci mam robić. Czy sobie pójść czy nie. Już miałam wychodzić, kiedy Harry mnie zatrzymał i powiedział żebym została. Chwilę gadaliśmy, a w sumie to ja im opowiedziałam co się działo na dole. Potem poprosiłam Liam`a, żeby zostawiła nas na chwilę samych bo mam do niego sprawę...czy coś takiego. Liam nie miał nic przeciwko i zszedł do was na dół. Po chwili zostałam w pokoju sama z Loczkiem, bo chciałam się go zapytać dlaczego zaczął się tak dziwnie zachowywać w stosunku do mnie kiedy wróciliście do domu...
-Czekaj -znowu jej przerwałam- to Harry miał inny stosunek do ciebie jak byliście sami ?
-Tak. Zupełnie inny był dla mnie taki...miły...pomocny...nie wiem jak to opisać, ale kiedy wróciliście do domu zrobił się dla mnie chamski. No i jak zadałam mu to pytanie to on po prostu wyszedł z pokoju...
-Jeju naprawdę tak zrobił ? To do niego nie podobne. Współczuję, ale na razie o tym nie myśl. Nie przejmuj się tym. Teraz niech to on podejmie pierwszy krok.
-Okej, postaram się. Chodź na dół bo zaczną nas szukać.
W SALONIE
-Hej wszystkim- powiedziałam wesoło
-Hej Olu wszystko w porządku- zapytał Liam.
-Tak, a gdzie jest Harry ?-zapytała.
-Nie wiemy, ale zaraz pójdę go poszukać- powiedział Liam wstając z kanapy i kierując się do holu.
-Poczekaj pójdę z tobą- krzykną Niall.
-Nie, nie trzeba poradzę sobie.
-Okej, ale weź telefon jakby co !-krzyknął Zayn.
Usłyszałam tylko zamykanie drzwi i w oddali głos Liam`a, który krzyknął że jakby były jakieś komplikacje to będzie dzwonił. Spojrzałam na moją młodszą siostrę, która miała łzy w oczach. Ja naprawdę nie umiałam jej pocieszyć...chyba. Więc przytuliłam ją jak najmocniej, a ona powiedziała ciche...
-Dziękuję...za to że jesteś...
-Ja zawsze byłam, jestem i będę przy tobie bo jesteś moją siostrą.
OCZAMI HARRY`EGO
*W parku*
Co ja zrobiłem ? Dlaczego sobie stamtąd poszedłem ? Ona mnie teraz nienawidzi. Co ja miałem jej powiedzieć ? Jestem tchórzem. Nie mam odwagi nawet jej powiedzieć co do niej czuję...
-Harry !
Usłyszałem w oddali głos. Czyli ktoś mnie szukał, może to Ola. Nie...one przecież była załamana, gdy wychodziłem z pokoju, a może...
-Harry ! Co się stało ?! Co jej powiedziałeś ?! Dlaczego tak po prostu wyszedłeś bez słowa ?-teraz poznałem ten głos. To był Liam.
-Szukam cię piętnaście minut, ona płakała. Gdy zeszła na dół miała całe spuchnięte oczy. Gadaj co się stało !- ton jego głosu robił się coraz bardziej straszny.
-Ale...ja...nie wiedziałem co mam robić...nawet nie wiedziałem co mam jej odpowiedzieć...
-Ale co się stało ?! O co się ciebie zapytała ?- powiedział już łagodniejszym tonem, widząc co się ze mną dzieje.
-No bo...ona...się mnie zapytała...no...że...dlaczego zacząłem się tak dziwnie zachowywać gdy wróciliście z miasta-powiedziałem ledwie słyszalnym głosem.
-No dobrze. Ale co się stało że uciekłeś ? Co jej na to odpowiedziałeś ?- mówił już normalnym tonem głosu.
-Tyle...że...ja...no...ten...ja jej nic na to nie odpowiedziałem...po prostu stchórzyłem i...
-To ty jej nie dopowiedziałeś ?!-przerwał mi Liam- To ją uraziło. Po tym jak poszedłeś ona godzinę później zeszła na dół cała zapłakana.
W tym momencie mnie zatkało. Ja ją doprowadziłem do płaczu... Dlaczego to zawsze mnie spotyka ? Może nie powinienem wracać dzisiaj do domu...
*TYM CZASEM W DOMU*
OCZAMI KAROLINY
Siedzieliśmy przed telewizorem dosyć długo bo za oknem było już ciemno, a młoda zaczęła usypiać. W sumie to się jej nie dziwie, dzisiaj bardzo dużo przeszła.
-Hej, Karolina...-nagle ktoś mnie zaczepił.
-Co tam ?
-A ty w ogóle wiesz z kim rozmawiasz ?- zapytał ktoś.
-Szczerze...? Nie mam zielonego pojęcia. Jest tak ciemno, że nawet nie wiem kto jest w pokoju...
-No jesteśmy tylko my...-odpowiedział.
-To żeś mi powiedział...-odparłam z sarkazmem.
-Okej, okej jesteśmy tylko ty i ja...
-Jak to...a Ola...gdzie ona jest ?- w głowie miałam pełno myśli.
-Ej, spokojnie Lou jakąś godzinę temu zaniósł ją na górę do jej pokoju.
Jest ! Miałam pewność, że to nie Louis. Czyli może to być Zayn lub Niall, bo przecież Liam z Harry`m jeszcze nie wrócili...chyba.
-Hej ?- zapytałam.
-Co tam ?
-Czy wiesz, czy chłopaki wrócili, to znaczy Liam z Harry`m ?
-Nie jeszcze nie wrócili.
-Aha. Trochę już późno- stwierdziłam.
-Nom.
-Powiesz mi kim jesteś ?-zapytałam.
-Nie...
W ciemnościach zobaczyłam tylko złośliwy uśmieszek mojego towarzysza. A zanim się zorientowałam byłam już u kogoś na rękach.
-Puść mnie -powiedziałam przez śmiech
-Nie..
-Proszę...?-
-A co dasz w zamian ?- zapytał.
-Co ?! Mam dać ci coś w zamian żebyś mnie puścił ?- zapytałam z nie dowierzaniem.
-Tak...
-Nigdy-odparłam stanowczo.
-To zapomnij że cię puszczę...
.....................................................................................................
Hejka Wszystkim !
I jak Wam się podoba kolejny rozdział ? Pisałam go przez 6 dni więc chyba powinien być fajny.
Bardzo Was proszę o komentarze jeśli macie możliwość. Wasza opinia czasami pomaga. Bardzo zależy na komentarzach mi i mojej przyjaciółce.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW :*
Kolejny rozdział dnia 20.06.2014


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz